Nawigacja dodatkowa

Slider

Wpływ temperatury powietrza a punkt trafienia

autor: Mirosław Kleszowski / fot.: Mariusz Góral

 

Poniżej jeden z wielu przykładów:

„Wzrost temperatury o 10ºC na dystansie 800 m przesuwa średni punkt trafienia pociskiem kal. 308 Winchester o 50 cm do góry”. Można, więc zakładać, że:

 

Odległość (m) Wielkość okręgu (mm)
100 +6
200 +12
300 +18
400 +25
500 +31
600 +37
700 +43

 

Niestety, pocisk na dłuższych dystansach opada znacznie szybciej niż na dystansach krótkich i średnich, więc takiej liniowej zależności nie możemy przyjąć, aczkolwiek daje to pewne wyobrażenie.

Z doświadczeń autorów publikacji zamieszczonych na końcu wynika, że:

 

Niższa temperatura = większa gęstość powietrza = większe tarcie = niższy punkt trafienia.

 

I odwrotnie:


Wyższa temperatura = mniejszy ciężar powietrza = wyższe ciśnienie powietrza = większa prędkość pocisku = wyższy punkt trafienia.


Ważne: różnica temperatur ok. 6,5ºC przekłada się na odchyłkę pionową ok. 1 MOA.

Poniżej tabela dla pocisku kal. 308 Win o masie 9,7 g (150 grain) na podstawie dziennika firmy T.R.G.T.

 

Odległość (m) +12°C +15°C -4°C -12°C
100 +5 cm +5,5 cm +6 cm +7,3 cm
200 0 0 0 0
300 -21 cm -23 cm -25 cm -28 cm

 

Proszę jednak zauważyć, że broń była przystrzelana na dystans 200 m (graniczny wg polskiego prawa dot. polowań).

 

Podobnie jest w poniższej tabeli, w sytuacji, w której użyto pocisku ciężkiego o masie 12 g (185 grain):

– ciśnienie = 997 hPa

– wilgotność = 78%

 

Uwaga: zaokrąglono liczbę „klików” do wartości standardowych dla lunet.


Temperatura (°C) Poprawka na dystans (m)
200 400
-20 0 0,25 MOA
-15 0 0,25 MOA
-10 0 0,25 MOA
-5 0 0,25 MOA
0 0

 

W tabelach 3 i 4 widać, że w odległościach praktycznego strzału na dystans pomiędzy 100 m i 200 m nie ma większej różnicy, ale przecież jest jeszcze tabela 2…

 

No to, co z tym problemem zrobić?

Prawda jest taka, że każdy ma inny pocisk (masa, współczynnik balistyczny).

Każdy używa innej amunicji, a w tym przypadku należałoby przeprowadzić próbę na strzelnicy i postarać się zauważyć zmianę punktu trafienia, ale z własnej broni i amunicji. Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta – wielu strzelców do przystrzelenia broni używa tańszej amunicji (koszty), natomiast na polowaniu wybiera tę droższą – czasami „lepszą”.

Potem mamy problem, ponieważ pomimo tej samej masy pocisku, trafienia się nie pokrywają.

Dlaczego? Każda firma używa innej naważki, rodzaju prochu (prędkości początkowe) i innego pocisku (mimo, że kaliber jest ten sam). Pociski mają różne współczynniki balistyczne.

 

Co w takim razie zrobić ?

Używać tej samej amunicji do ustawiania optyki (przystrzelania broni) i do polowania.

Co zyskujemy? Powtarzalność trafień na określonym dystansie,zarówno na strzelnicy podczas ustawiania parametrów broni, jak i potem, gdy ten ważny moment nastąpi.

Teraz, by nie było tak łatwo, przedstawię kolejną teorie dotyczącą zachowania się broni i amunicji w niskich temperaturach.

Powyżej napisałem, że tor lotu pocisku zależy również od oporu powietrza – jego gęstości (wilgotności i ciśnienia). Im większa jest gęstość powietrza, tym większy opór napotyka pocisk podczas lotu do celu i tym bardziej trajektoria lotu jest odkształcana.

Standardowo testy amunicji odbywają się w temperaturze +15ºC. Zmiany temperatury wpływają więc na prędkość początkową pocisku, a co za tym idzie, na jego zachowanie się podczas lotu
w równie zimnym powietrzu.

 

Podczas strzelania z tzw. zimnej lufy lub przy używaniu wyziębionej amunicji można się spodziewać, że prędkości początkowe, a także opóźnienie inicjacji strzału, spowodują zmianę punktu trafienia.

 

Jak wynika z literatury dla naboju kal. 308 Win, przy obniżeniu temperatury z 21ºC do -18ºC można się spodziewać zmniejszenia prędkości początkowej o jakieś 20 m/s, co może przełożyć się na obniżenie punktu trafienia o około ¼ MOA. Można więc powiedzieć: wartość pomijalna, szczególnie na małym dystansie (100–200 m).

 

Tak, oczywiście, pomijalna, lecz gdy zaczniemy składać wszystkie te wartości i dodamy rodzaj amunicji, z której strzelaliśmy w okresie letnim i zimowym, możemy się spodziewać zmiany celności naszej broni.

 

Co więc zrobić? Jeżeli to możliwe, powtórnie sprawdzić ustawienie broni w warunkach zarówno niższych, jak i wyższych temperatur.

 

Polecam to rozwiązanie, ponieważ sam je sprawdziłem: strzelając z SAVAGE 12 FVSS, kaliber 223 Rem w okresie letnim (20ºC) z odległości 100 m trafiłem w łuskę 223 dwa razy z rzędu; spróbowałem dokonać tego samego w zimie, przy temperaturze -10ºC.
Niestety nie potrafiłem tego powtórzyć.

 

Na zakończenie jedna rada:

Poznajcie swoją broń, amunicję i ich wspólną reakcję na zmiany pogody i warunków strzału. Żadne naukowe opracowania i teorie nie zastąpią własnego doświadczenia.

 

Życzę samych trafień!